Tyle chęci tworzenia, a tak ogranicza logistyka...ale chociaż tyle udało się w międzyczasie. Na pierwszy rzut wisior z labradorytem.
Absolutnie przepadam za labradorytami, jest coś niesamowitego w tym, jak w niepozorny, szary kamień nagle rozświetla się odcieniami ciepłego złota przez pomarańcz po niezwykłe odcienie błękitu. Istna magia:)
Kolczyki to przerobiona wersja zamieszczonych tu już "Indian summer" - stwierdziłam, że w tamtej wersji coś mi zdecydowanie nie odpowiadało. Docelowo dojdzie do nich jeszcze bransoletka i wisior:)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolczyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolczyki. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 28 listopada 2011
niedziela, 18 września 2011
Jesień za pasem:) Astronomiczna pojawia się w tym tygodniu, a u mnie kolorystycznie już dziś. Pierwszym bohaterem wieczornego wpisu są dwa szare,owalne piryty otulone tasiemkami sutaszu w kolorze ciepłej żółci, nasyconej zieleni i kompatybilnej z pirytem szarości. Długość około 4 cm, bigielki oczywiście srebrne. Inne byłyby znieważeniem sutaszu;]
Piryty jesienne
Indian summer
Kolejna jesienna wariacja, na pewno nie ostatnia. Czekoladowy brąz, ciepła zieleń i soczysta pomarańcz otuliły rude ceramiczne pastylki. Do tego oliwki hematytu, idealnie komponujące się ze swoimi mniejszymi, kulistymi wersjami wplecionymi w zakamarki kolczyków. Długie:) Prawie 8 cm, ale lekkie jak piórko - jedna z niezaprzeczalnych zalet biżuterii tworzonej w tej technice.
A skąd nazwa Indian Summer? Bo kolorki takie indiańskie i babie lato już się snuje dookoła... :)
czwartek, 25 sierpnia 2011
Świetlistości :)
Dziś większy wrzut spowodowany wcześniejszym brakiem czasu na obróbkę zdjęć i setką innych spraw niebiżuteryjnych :>
Na dobry początek elegancki sutasz, a potem cudne, świetliste, szklane stworzonka.
Dwie trzecie z zamówienia specjalnego - sutaszowe tasiemki owinęły się tu wokół barwionych korali i metalicznie czarnego hematytu. Proste i wytworne; będzie pięknie pasować do klasycznej małej czarnej.
I nie tylko:)
Skyhigh - proste, szalenie eleganckie kolczyki z biconami w kolorze olśniewającego błękitu i śpiącej szynszyli, czyli po prostu szlachetnego popielu:)
Boski blues zagrany przez szklane krople i dyski/talarki, jak kto woli, cudownie świetliste:)
Skydrop - bo to taki kolor idealnie błękitnego nieba gdzieś nad egzotyczną wyspą. Kolor, dla którego mam ochotę szarpnąć się na barwione szkła kontaktowe tylko po to, by pasowało mi noszenie takiej biżuterii:)
Rosa na mchu - i to jeszcze rozświetlona pięknym słońcem; w takim odcieniu zieleni jest kropla szkła weneckiego w tych kolczykach :)
Szronokropla - ciężko na zdjęciu oddać urok oszronionej bieli szkła weneckiego obsypanej przejrzystymi i popielatymi biconami. Na żywo jest hipnotycznie świetlisty.. coś pięknego:)
Karmel w słońcu - ciemnobrązowa wersja poniższej kropli szkła weneckiego.
True blood - kto ogląda, zrozumie skojarzenie:) Kropla świetlistego szkła weneckiego w otoczeniu popielatych, piwnych i krwiście czerwonych biconów.
Paprocany - nazwa wzięła się ze skojarzenia filigranowych zawijasków z rozwijającymi się paprociami. A żeby nie było tak dosłownie, to nie paprocie, a paprocany;)
Błękitne brioletki. Dla miłośniczek chabrowych odcieni:)
Węgierki w słońcu:) Oliwki ze szkła crackle w kolorze dojrzałych węgierek. Długość około 2.5 cm
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)














